Edukacja finansowa dzieci

Dzisiaj będzie o czymś nad czym każdy rodzic pewnie się zastanawiał, a jeśli nie to powinien. Edukacja finansowa dzieci, bo o niej mowa, nie jest łatwym tematem. Większość rodziców nie chce rozpocząć jej zbyt wcześnie bojąc się, że jego dziecko jest jeszcze zbyt młode, inni natomiast nie chcą sprawić, by dla ich dzieci od samego początku liczyły się tylko pieniądze. Jak najlepiej znaleźć złoty środek? Kiedy uświadomić dziecku, że za wszystko co dostaje rodzice muszą zapłacić? Że oprócz banknotów i monet, są też pieniądze działające wirtualnie? Poniżej przedstawiam Wam sytuację jaką miał niedawno mój znajomy i jestem ciekawy co sądzicie sposobie jej rozwiązania:

Powiedzmy, że tata Jan ma syna Marka w wieku około 4-5 lat. Jego syn co jakiś czas dostaje jakieś pieniądze na urodziny, itp. Pieniądze zbiera i co jakiś czas sobie za nie coś kupuje. Tak też było tym razem. Marek upatrzył sobie jakąś zabawkę, na którą odłożył część pieniędzy (resztę mieli dołożyć rodzice) i chciał ją kupić. Jan zanim wybrał się do sklepu, żeby ją kupić postanowił poszukać czy przez internet nie będzie taniej, jak się okazało miał rację i zamiast standardowych zakupów w sklepie stacjonarnym, gdzie jedną z form płatności jest podanie pani ekspedientce gotówki z ręki do ręki, zdecydował się kupić tą samą rzeczprzez internet. Oczywiście zakup miał być docelowo sfinansowany z pieniędzy Marka. Po jakimś czasie kurier przywiózł paczkę, którą odebrał Jan. Wieczorem dał ją Markowi i kazał sobie oddać tyle ile kosztowała, na co ten zdezorientowany nie chciał dać pieniędzy, bo jak to nie było pani ekspedientki, której się płaci i coś mu nie pasowało, na nic tłumaczenie taty, że tata zapłacić przez internet, że w taki sposób było taniej, itd. Więc Jan, który nie dostał zapłaty zgodnie z umową z synem, zabrał paczkę mówiąc, że to jego zabawka, bo on za nią zapłacił. Marek jak to dziecko poleciał na skargę do mamy, która po dłuższym czasie wytłumaczyła mu o co chodzi. Po jakimś czasie Marek przyszedł z pieniędzmi, żeby ‚odkupić’ od taty swoją zabawkę, ale tym razem tata nie chciał jej oddać za pierwotną kwotę, bo wtedy tyle kosztowała, a teraz kosztuje trochę więcej. Ostatecznie Marek dostał swoją zabawkę w pierwszej cenie, ale wcześniej został mu wyjaśniony fakt istnienia kont bankowych, przelewów, promocji, itp.

W tej sytuacji tata Jan chciał nauczyć swojego syna kilku rzeczy, jak sądzicie udało mu się to? Zrobił właściwie w ten sposób próbując nauczyć syna czy na dziecko w tym wieku to za wcześnie?

kasa_zabawkaŹródło: Flickr

Źródła grafik

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. malenah pisze:

    Czasami żałuje, że nie nauczyłam się oszczędzać wcześniej. Dziś byłabym w znacznie lepszej sytuacji finansowej. Na szczęście jestem urodzoną optymistką.

  2. Łukasz pisze:

    Obawiam się, że chłopiec nie zrozumiał pojęcia przelewu. To pojęcie zbyt abstrakcyjne dla dziecka. Gotówka zaś jest namacalna i jest dobra do nauki na każdym poziomie 😉
    Łukasz też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Biznes od zera – nowa seria wpisówMy Profile

  3. Natalia pisze:

    Edukacja finansowa dzieci jest bardzo ważna. Przynajmniej jest wtedy cień szansy, że całe kieszonkowe nie stracą na nic 😉

  4. Dedicated server pisze:

    Bardzo madry wpis. Edukacja finansowa dzieci to jedna z lepszych inwestycji w ich przyszlosc ?? Kiedys jezdzilam na kolonie jako wychowawca. W programie byl tzw. dzien gospodarczy, podobny do tej inicjatywy, ktora wyzej opisala Iza. Niesamowicie obserwowalo sie, z jaka kreatywnoscia dzieci potrafia podchodzic do finansow. Wielu doroslych tej kreatywnosci moglo by sie od nich uczyc ??

  5. Dedicated server pisze:

    Warsztaty z planowania finansowego i zarzadzania budzetem osobistym dla uczniow szkol ponadgimnazjalnych. Czy uwazasz, ze edukacja finansowa powinna znalezc sie w programach nauczania w szkolach podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych?

  6. Zacznijmy edukację ekonomiczną już w przedszkolu.

  7. Adrian pisze:

    Dużo też zależy od tego jaki sam rodzic daje przykład. Bo są tacy rozsądni, a są i tacy, którzy dają niezbyt dobry przykład. Edukacja jest oczywiści ważna, ale zwykle dzieci w tej kwestii wdają się w rodziców i główny wpływ ma dom w jakim się wychowują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge