Idź na studia mówili

Wczoraj rozpoczęły się egzaminy dla gimnazjalistów i to skłoniło mnie do pewnych przemyśleń związanych z drogą edukacji, którą każdy sobie wybiera i tymi przemyśleniami i wnioskami z nich idącymi chciałbym się z Wami podzielić. Trwają egzaminy na koniec gimnazjum, niebawem zacznie się czas matur, a następnie zarówno gimnazjaliści jak i ich starsi koledzy zdający egzaminy maturalne będą musieli podjąć ważną decyzję dotyczącą wyboru szkoły. Pierwsi będą musieli zdecydować pomiędzy liceum a technikum. Maturzyści wybrać kierunek studiów i zdecydować pomiędzy studiami stacjonarnymi a niestacjonarnymi. Też kiedyś stałem przed tymi dwoma wyborami, jak wybrałem i czy był to dobry wybór? Przekonacie się czytając dalej.

Gimnazjum i co dalej?

Gimnazjaliści to młodzi ludzi, którzy w wielu przypadkach nie wiedzą jeszcze czego chcą od życia i czym by się chcieli zajmować w przyszłości. Ale nic w tym dziwnego gdy szkoły rzadko dają możliwości sprawdzenia się w czym człowiek zawodowo jest dobry, a jedynie uczą schematycznie, w sumie szkoły średnie mają podobnie ucząc pod schemat wypełniać arkusze maturalne, choć to nie ich wina, bo system tak wymaga, bo prace sprawdzane są według klucza, a mało liczy się pomysłowość i oryginalność (Ale wróćmy do tematu, bo nie miały nim być narzekania autora na system). Patrząc po swoim przykładzie jakoś od początku, od samego gimnazjum wiedziałem, że chcę mieć coś wspólnego z informatyką i chcę się tym dalej zajmować.

…Idź do dobrego liceum, w technikum się zmarnujesz, tam idą słabsi…

Nie raz słyszałem podobne teksty od nauczycieli z gimnazjum i wiecie co mogę teraz z doświadczenia powiedzieć? Nie mieli racji. Mając nakreślony kierunek techniczny, w którym chcemy się dalej uczyć powinniśmy szukać szkoły, która oferuje więcej zajęć praktycznych w tym kierunku, a zdecydowanie takim rodzajem szkoły jest technikum w porównaniu z liceum ogólnokształcącym, gdzie zgodnie z nazwą „kształcą ogólnie” niby mając więcej godzin przedmiotów „zawodowych”. Jak było/jest w praktyce? Znowu na swoim przykładzie: po ponad połowie roku szkolnego spotykając się ze znajomymi, którzy poszli również na informatykę, tylko w przeciwieństwie do mnie do liceum (swoją drogą najlepszego w mieście), rozmawiamy o tym czym się zajmujemy na zajęciach i co się okazało? Ja w technikum uczę się tego co mi będzie potrzebne czyli zaczynając od podstaw informatyki dochodząc do programowania w chyba 2 językach (teraz już nie pamiętam, bo to było wieki temu 🙂 ), czyli ogólnie mówiąc teoria połączona z przydatną praktyką. Oni programu graficznego Gimp i programowania w Logo (dla niewtajemniczonych kilka komend sterujących żółwikiem chodzącym po płaszczyźnie), czyli coś co jest raczej podstawami algorytmiki,  nie czymś co się zaczyna robić mniej więcej w 1/4 toku nauczania. Różnicę pomiędzy takimi dwoma szkołami widać na początku studiów, gdzie osoby po ogólniakach muszą na własną rękę dorównywać do poziomu, który dla osób technicznych jest często banalnie prosty. W technikum trzeba odbyć dodatkowo praktyki, który mogą być dla nas pierwszym krokiem na drodze zawodowej. O swoim szczęściu związanym z praktykami pisałem już na blogu: Dobry wybór praktyk szansą na sukces.

sala
Źródło: Flickr

Studia dzienne czy zaoczne?

Drugą grupą uczniów, którą czeka podjęcie decyzji dotyczącej dalszej nauki są maturzyści. Podobnie jak w przypadku gimnazjalistów muszą zdecydować w jakim kierunku chcą dalej studiować i w zależności od kierunku wybrać uczelnię na której będą studiować. Ale to nie jedyne wybory ważne jest również to, czy będą to studia dzienne czy zaoczne. Ja wybrałem zaoczne, dlaczego? Dlatego, że po praktykach, które odrabiałem w technikum załatwiłem sobie pracę i nie chciałem z niej rezygnować, a jedyną szansą na to były studia zaoczne. Jeśli znów miałbym wybierać to decyzji bym nie zmienił.

Z drugiej strony wydaje mi się, że aktualnie na rynku pracy bardziej niż papierek ukończenia studiów liczy się wiedza praktyczna i doświadczenie w wykonywanym zawodzie. A nie da się ukryć, że te studenci zaoczni mogą łatwiej zdobywać.

Ale teraz bardziej obiektywnie rozważmy plusy i minusy jednego i drugiego wyboru.

Studia dzienne:

Zalety

  • Dzienne studiowanie ma w sobie ten specyficzny klimat
  • Więcej zajęć, więc teoretycznie możemy się więcej nauczyć

Wady

  • Pomimo, że są uważane za darmowe to wcale takie nie są
  • Nie zawsze rozkład zajęć pozwala na podjęcie pracy

Studia zaoczne:

Zalety

  • Możliwość pracy w ciągu tygodnia, szkoła tylko w weekendy
  • Po studiach zaocznych oprócz dyplomu możemy mieć ciekawe CV
  • Praca = Własne finanse, czyli możliwość uniezależnienia się od rodziców i ich finansowego odciążenia

Wady

  • Jednak studia zaoczne nie oddają całego uroku życia studenckiego
  • Mniej godzin, więc albo mniejszy zakres materiału albo trzeba więcej uczyć się samemu w domu
  • W odróżnieniu od studiów dziennych, zaoczne są płatne, w zależności od kierunku musimy przygotować się na wydatek minimum kilku tysięcy rocznie

Podsumowując, według mnie w dzisiejszych czasach mniej liczy się jaką uczelnię się skończyło i czy dziennie bądź zaocznie. Lepiej widziane jest doświadczenie, a to lepiej jest zdobyć na studiach zaocznych. Jednak w przypadku kierunków związanych, np. z medycyną i z prawem nie wyobrażam sobie ich w trybie niestacjonarnym, ponieważ jest tam więcej rzeczy do „wkucia”, których w praktyce niestety nie da się wyćwiczyć.

Przypominam, że jest to tylko moja opinia na temat wyborów własnej ścieżki edukacji, każdy może mieć swoje zdanie na ten temat i właśnie do dzielenia się Waszymi opiniami zapraszam w komentarzach.

Źródła grafik

You may also like...

13 komentarzy

  1. Mam wrażenie, że żeby skończyć studia zaoczne trzeba być bardzo zdeterminowanym, bo jednak chodzenie na wykłady raz na dwa tygodnie trochę rozleniwia, a jak do tego masz pracę to już tym bardziej Ci się nie chce. A do wad zaocznych dopisałabym jednak konieczność płacenia za nie – czasem ładnych kilku tysięcy za semestr.
    To, co nazywasz „klimatem studiowania” i znajomości zawarte na studiach to moim zdaniem jedna z największych zalet studiowania w ogóle 🙂
    Agnieszka Skupieńska też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Znów 1000 książek o 30% taniej, tym razem w Matrasie. Lista polecanych książekMy Profile

    • Pawel pisze:

      Coś w tym jest, że z roku na rok chęć studiowania odchodzi, bo człowiek ma dużo innych obowiązków na głowie, ale najważniejsze to zaprzeć się w tym, że trzeba je skończyć i dążyć do celu.
      Zobacz w głowie tą wadę miałem, ale przeoczyłem, zaraz ją dopiszę do listy.
      „Klimat” podobno jest super jak trafisz jeszcze na ciekawych znajomych to studiować można jak Van Wilder. Ja na zaocznych mniej tego „klimatu” doświadczyłem, chociaż na znajomych na studiach nie narzekam 🙂
      Znajomości wydaje mi się, że nawet bardziej można zdobyć na zaocznych magisterskich, bo tam często idą pracujący, którym papierek magistra jest potrzebny np. do awansu.

  2. Niestety dalej pokutuje ten pogląd, że do liceum idą ci najlepsi. Tak się myślało w moich czasach (szedłem do liceum w 1989 r.) i tak jest nadal. Chociaż tak naprawdę pod tym twierdzeniem kryje się inne, bardziej prawdziwe – do liceum idą ci, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Młody człowiek, w momencie wyboru technikum czy zawodówki powinien mieć już określoną ścieżkę kariery na całe życie. A kto tak ma? Prawie nikt. Młodym ludziom nie ma kto doradzić, jaką drogę wybrać, jakie są opcje, z jakim ryzykiem się wiążą. To jest główny problem.
    Oszczędzanie w banku też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ…My Profile

  3. Kuba pisze:

    Studia to najpiękniejszy okres w życiu, ponieważ zawiera się znajomości uczy się tego czego chcę a nie jakiś przedmiotów jak w liceum, geografia, religia 😀 Moim znaniem młodzież nie powinna bać się techników, i kierunków które ich interesują, ponieważ wtedy lepiej idzie się przez życie. Pracę znajdą jak nie u nas to w Niemczech czy Anglii.
    Kuba też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Strona internetowa dla firmy za darmo w 20 minut.My Profile

  4. kasztan pisze:

    Zapomniałeś dodać że niektóre firmy przyjmują tylko osoby które ukończyły studia dzienne. Gdyż poziom studiów dziennych i zaocznych się różni.
    kasztan też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Rynek kredytów gotówkowychMy Profile

  5. Janusz pisze:

    Ja jestem po Technikum Zawodowym i po studiach, po studiach pogląd na świat jednak się zmienia i widzimy więcej – tak było w moim przypadku. Studiowanie dla papierka nie ma najmniejszego sensu – lepsza szkoła zawodowa zaliczona na ocenę dobrą.
    @kasztan
    Nie wiem która firma ma takie kryteria ale dla pracodawcy powinny być ważniejsze inne kryteria. studia zaoczne mają to do siebie dobrego że podczas edukacji zdobywamy doświadczenie w przyszłym zawodzie.

  6. Ciekawy artykuł:) Można też wybrać hybrydę, czyli na początku 2 lata studia dziennie (aby całkowicie zanurzyć się w tym klimacie), a później, jak już spróbujemy wszystkiego na studiach, wybieramy zaoczne i pracujemy.
    BlogoFirmie.pl też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Jakie konto bankowe dla firmy?My Profile

  7. Sandra pisze:

    teraz to się tak pozmieniało, że nie wiadomo co jest ważne, jak pracodawca ma do wyboru studenta tego kierunku co oferowane stanowisko wybiera laika w temacie, bo znajomości… wiem, że one gdzieś się kończą ale kiedy i gdzie?
    Sandra też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Stres – największy wrógMy Profile

  8. Artur pisze:

    Studia dzienne czy zaoczne hmm… moim zdaniem zależy od kierunku i podejścia. Znam dużo osób które poszły na zaoczne bo na dzienne się niedostali- jak ktoś nie przygotowuje się do matury wcale albo na ostatnią chwile wymyśla sobie rozszerzenia które nie pokrywają się z tym które miał w LO to jest ciężko. No i wtedy szcena mi opada jak widzę kto poszedł na np. psychologie zaocznie- nie chce nikogo obrażać prostu mam na myśli pewną konkretną osobę która tu jest świetnym przykładem zachowania niektórych. Co do technikum to wszystko zależy od szkoły- niektóre dobrze przygotowują do zawodu i do matury ale wiele jest takich gdzie zajęć zawodowych dużo ale bezwartościowych a maturę zdaje raptem 30% podchodzących (a połowa w ogole nie podchodzi bo wiedzą że nie mają szans).
    Artur też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Program partnerski ZalandoMy Profile

  9. Karol pisze:

    „Więcej zajęć, więc teoretycznie możemy się więcej nauczyć” – dobre słowo – teoretycznie. Niektóre zajęcia są po prostu na poziomie tragicznym lub co gorsza – wszystko ok w teorii, ale mniej w praktyce. Gdyby można chociaż połowę zająć robić praktycznie…

  10. Józef pisze:

    Determinacja jest kluczowa przy tych zaocznych. Znam wielu ludzi którzy pod sam koniec dali sobie siana i skupili się na karierze, nie koniecznie z dobrym skutkiem. Z drugiej strony, dzienne studia też mogą dać możliwość rozwoju zawodowego. Dobrze jest się zapoznać z planem ostatnich semestrów. Wielu pracodawców poszukuje właśnie „studentów ostatniego roku”.

  11. iprace pisze:

    Dziękuję za ciekawy artykuł! Niestety teraz większość ludzi wybiera liceum aby później iść na studia a szkoły zawodowe są równie ważna ale są gorsze perspektywy.

  12. Olga pisze:

    Bardzo ciekawy wpis! Ja zdecydowałam się na zaoczne i nie żałuję. Na tygodniu pracuję a na weekendzie idę na zajęcia. Słyszałam opinie, że ciężko jest na zaocznych, ale moim zdaniem jest ok. Polecam wszystkim jeśli tylko mają chęć pracowania i studiowania niemalże jednocześnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge