Moja emerytura – czyli jak zadbać o własną przyszłość

Źródło: Flickr

Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał system emerytalny w Polsce za kilkanaście albo kilkadziesiąt lat? Zadawaliście sobie pytanie „ile wyniesie moja emerytura”? Ostatnio popularne były dyskusje na temat wyboru pomiędzy OFE i ZUS’em. Na każdym kroku widać i słychać było hasło „OFE czy ZUS”, choć w rzeczywistości wybór mieliśmy pomiędzy: „sam ZUS” i „ZUS + OFE”. Czas na wybór jak zapewne wiecie minął 31 lipca, a jeśli nie wiecie to uprzejmie informuję. W związku z tym ten artykuł nie będzie o tym jaką opcję wybrać, czy co jest bardziej opłacalne, bo kolejna szansa na zmianę decyzji będzie dopiero w roku 2016. Nie będzie on też artykułem podsumowującym jaki procent osób i na którą opcję się zdecydował. A zatem o czym chcę napisać? O tym, że warto wziąć sprawę swojej przyszłej emerytury we własne ręce, o tym czy warto już teraz zacząć interesować się tym ile emerytury dostaniemy po osiągnięciu wymaganego wieku.

Wiesz ile  dostaniesz emerytury? Ja też nie. W sumie pewnym tego ile się dostanie nie można być, bo ciągle w tej kwestii zachodzą różne zmiany, jak na przykład te w ostatnich latach związane z OFE, czy zmianami wieku emerytalnego. Dlatego najlepiej nie liczyć na pieniądze od państwa, tylko wziąć sprawy w swoje ręce. Oczywiście emeryturę od państwa będziemy też otrzymywali (chyba, że się coś w przeciągu tych kilkudziesięciu lat zmieni), a to co opisuję w tym artykule jest tylko sposobem na zwiększenie swojego świadczenia emerytalnego, bo jak wiadomo zawsze lepiej jest mieć więcej, a przynajmniej jeśli chodzi o pieniądze 🙂

W jaki sposób zwiększyć swoją emeryturę?

Koniec zbędnego gadania, przechodzimy do konkretów. Jeśli czytasz dalej to podobnie jak ja jesteś zainteresowany/a zwiększeniem swojej emerytury. Sposób, który chcę opisać to po prostu systematyczne oszczędzanie, które za kilkadziesiąt lat pozwoli nam uzyskiwać pasywny dochód z odsetek od kwoty, którą w tym czasie odłożymy.

Kiedy zacząć?

Kiedy zacząć systematycznie oszczędzać? Pewnie jak najwcześniej to możliwe. Im dłużej będziesz to robił tym większa będzie podstawa Twojej emerytury, którą będziesz sobie sam wypłacał. Ja zaczynam w wieku 25 lat od sierpnia, więc do osiągnięcia wieku emerytalnego będę oszczędzał 42 lata. Ale nie jest ważne czy masz tak jak ja 25 lat, czy mniej albo więcej, jeśli jeszcze nie odkładasz to pomyśl czy nie warto zacząć? Jeśli nie jesteś jeszcze przekonany poniżej przygotowałem tabelkę, która pokaże ile można w ten sposób uzbierać. Zdaję sobie sprawę, że nie każdego stać na comiesięczne odkładanie stałej sumy, głównie dotyczy to studentów, którzy nie mają stałego zarobku. Dlatego systematyczność w ich przypadku może oznaczać odkładanie rzadziej niż co miesiąc albo zmiennych kwot.

Ile uzbieram systematycznie odkładając pieniądze?

W końcu przyszedł czas na obliczenie ile możemy oszczędzić odkładając miesięcznie z góry założoną kwotę, a także ile będziemy wypłacać sobie emerytury z odsetek od tej kwoty.

Poniższa tabela prezentuje kwoty wyliczone dla mnie, czyli przy wieku 50 lat jest to 25  lat odkładania, a przy wieku emerytalnym to 42 lata. Parametry obliczeń:

  • stała kwota miesięcznej wpłaty: 300 zł
  • miesięczna kapitalizacja odsetek
  • procent składany, czyli odsetki z poprzedniego miesiąca będą doliczane do wkładu i uwzględniane przy obliczaniu kolejnych odsetek
  • uwzględniony podatek Belki
  • podatek odliczany przy każdej kapitalizacji
  • nieuwzględniana inflacja
  • oprocentowanie dla konta oszczędnościowego założyłem 2%, czyli nie uwzględniam promocji na oprocentowanie kont, bo są one czasowe, lub dla określonych kwot
  • oprocentowanie dla lokat założyłem 3%, z podobnego powodu jak powyżej nie uwzględniam lokat promocyjnych

Wiek50 lat67 lat
Wklad wlasny90.000 zl151.200 zl
Odsetki - konto oszczednosciowe21.014,83 zl65.483,61 zl
Wynik - konto oszczednosciowe111.014,83 zl216.683,61 zl
Odsetki - lokaty33.911,12 zl111.849,87 zl
Wynik - lokaty123 911,12 zl263.049,87 zl

*Jako, że nie uwzględniłem promocyjnych kont i lokat, a także innych rentowniejszych inwestycji, kwoty mogą być wyższe. Jeśli masz smykałkę do inwestycji to jesteś w stanie zamiast wspomnianych 3% uzyskać znacznie wyższą stopę zwrotu.

Jak ja będę zbierał na swoją emeryturę?

Moim zamiarem jest przelewać miesięcznie po 300 zł na specjalnie do tego utworzone konto oszczędnościowe. Odkładając tą kwotę wkładu własnego będę miał odpowiednio: 90.000 zł w wieku 50 lat i 151.200 zł w wieku 67 lat, czyli w obecnym wieku emerytalnym. Czy to jest dużo? I tak, i nie mając taką kwotę teraz to jak to mówią: „inaczej bym sobie życie ułożył”, ale że niestety nie mam to kontynuujmy dalej rozważania o przyszłej, własnej emeryturze. 151.200 zł to kwota własnego wkładu, czyli systematycznego odkładania wspomnianych 300 zł miesięcznie. Ale przecież jak wspomniałem będę je trzymał na koncie oszczędnościowym, więc siłą rzeczy będą do tego doliczane odsetki za cały okres patrząc na powyższą tabelkę wyjdzie to 65.483,61 zł lub przy zakładaniu lokat 111.849,87 zł. Z czasem również zamierzam też próbować szukać innych bardziej rentowniejszych inwestycji, ale przy założeniu, że będą one bezpieczne.

Ile wyniesie moja emerytura?

W końcu doszliśmy do najważniejszego pytania: Ile wyniesie moja własna emerytura? Ja kończąc odkładanie w wieku 67 lat byłbym w stanie wypłacać sobie samemu zawrotną kwotę 657,62 zł, przy podobnym jak w tabelce założeniu 3% odsetek. Rozczarowani? Też byłem, bo przygotowując artykuł przeglądałem wpisy, że odłożę ponad 500 tysięcy, a nawet 800 tys. złotych. Ale były to wpisy archiwalne i zakładane odsetki od lokat wynosiły 6-7%, czyli różnica po  42 latach, pomiędzy wkładem własnym, a kwotą na koncie była ponad trzykrotna, a nie jak w moich obliczeniach niecałe 2 razy większa.

Czy warto systematycznie oszczędzać?

Wielu z Was pewnie zastanawia się teraz czy warto odkładać co miesiąc te kilkaset złotych, żeby za kilkadziesiąt lat móc wypłacać sobie również kilkaset złotych. Też przyznam, że na tym etapie zszedł ze mnie trochę optymizm, który wzbudziły we mnie wspomniane powyżej artykuły, ale się nie poddałem i szukałem dalej plusów i czy czegoś nie pominąłem w obliczeniach i znalazłem:

  1. Założone odsetki, czy to dla konta oszczędnościowego, czy dla lokat są wartościami pesymistycznymi i jak napisałem wyżej nie uwzględniają promocji (dla przykładu jeśli byśmy inwestowali w lokaty oprocentowane na 4%, po zakończeniu moglibyśmy wypłacać ~800 zł miesięcznie, czyli 150 zł więcej).
  2. Zawsze możemy szukać innych inwestycji niż lokaty, które mogą nam zaoferować jeszcze wyższy procent i większy wzrost naszego kapitału.
  3. Kwota 300 zł jest kwotą, którą założyłem biorąc pod uwagę moje aktualne zyski i wydatki + odkładanie krótkoterminowe na potrzeby bieżące (bo pieniądze i odsetki odkładane na ‚własną emeryturę’ nie będą ruszane do czasu osiągnięcia pewnego wieku).
  4. Pewnie z czasem będę zarabiał więcej, więc będę mógł również odkładać więcej. Załóżmy, że corocznie będę zwiększał wpłatę o 3% to na koniec będę mógł wypłacać sobie ~1150 zł, czyli o 500 zł więcej niż przy podstawowych założeniach.
  5. Zwróćcie też uwagę na to, że kwotę 263.049,87 zł ciągle mamy na koncie i albo zostanie ona dla naszych potomnych, albo będziemy mogli ją sobie wypłacić. Biorąc pod uwagę trochę bardziej optymistyczną długość życia niż statystyki GUS, jeśli będziemy żyć 80 lat, czyli 13 lat pobierania ‚własnej emerytury’ to dzieląc odłożoną kwotę przez liczbę miesięcy wyjdzie nam ~1700 zł dodatkowego wpływu (ale wtedy proporcjonalnie będą nam spadały odsetki miesięczne).
  6. Oprócz ‚własnej emerytury’ będziemy również pobierali zwykłą emeryturę

Zatem jak widzimy te 650 zł miesięcznie to nie wszystko co możemy zyskać dzięki systematycznemu oszczędzaniu.

Na koniec jeszcze potwierdzę, że według mnie, pomimo tego, że w podstawowych obliczeniach wyszła trochę rozczarowująca kwota, popieram systematyczne oszczędzanie, którego celem będzie odłożenie pieniędzy, aby móc w przyszłości dopłacać sobie do emerytury. Ponieważ nie wiemy jakiej będzie ona wielkości, dlatego warto się zabezpieczyć i mieć więcej o te parę groszy, które będziemy wypłacać sobie z odsetek, niż na przyszłość obniżyć standard naszego życia.

Swoimi postępami w odkładaniu będę dzielił się na bieżąco na łamach tego bloga, więc zapraszam do śledzenia.

A Wy odkładacie coś na przyszłą emeryturę? Czy może po lekturze tego artykułu macie zamiar zacząć? A może według Was to gra nie warta świeczki? Czekam na Wasze opinie w komentarzach.

Źródła grafik

You may also like...

19 komentarzy

  1. O rynku forex pisze:

    Podobają mi się twoje wyliczenia. Mają sens. Oczywiście , że 151.200 zł w wieku 67 lat
    wydaje się przyzwoitą sumą … ale trzeba za nią przeżyć jeszcze 20 lat ( prognoza śr. długości życia to ok. 85 lat)

  2. No cóż, mimo że kwota może nie robi wrażenia, to zawsze lepiej mieć te 650 zł miesięcznie dodatku do emerytury niż nie mieć nic, prawda? Oszczędzanie nawet znacznie mniejszych kwot jest dobre, bo pozwala zgromadzić jakiś kapitał na przyszłość. A może z czasem zamiast odkładać 300 zł będziesz mógł pozwolić sobie na odkładanie 500 lub 1000? Życzę powodzenia w zbieraniu na emeryturę 🙂
    Agnieszka Skupieńska też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: 3 pomysły na biznes z wykorzystaniem InstagramaMy Profile

    • Pawel pisze:

      Też wychodzę z takiego założenia, że jeśli jest więcej niż 0 to jest lepiej 🙂 A jak też napisałem oprócz tych 650 zł mamy cały oszczędzony kapitał, z którym możemy zrobić co tylko chcemy.
      Liczę na to, że kiedyś będę mógł odkładać 1000 zł 🙂 ale pożyjemy, zobaczymy. Dzięki, oby się powiodło 🙂

  3. banana pisze:

    nie wydaje mi się to zbyt przemyślane. mając tyle pieniędzy już lepiej kupić mieszkanie i powiększyć emeryturę o czynsz 😛

  4. Leon pisze:

    Im szybciej się zacznie oszczędzać na przyszłość, tym większy kapitał uzbieramy 🙂

    Generalnie oszczędzanie jest cool i potwierdza to sporo blogerów finansowych. Dodatkowo, można się sporo przy tym nauczyć.

    Leon.
    Leon też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lataMy Profile

    • Pawel pisze:

      Oczywiście, że „oszczędzanie jest cool”, fajnie czasem spojrzeć na konto i widzieć, że ma się coś pieniędzy odłożonych na czarną godzinę 🙂 Można i trzeba, bo w oszczędzaniu można również popełniać błędy, jak to dzisiaj przeczytałem na jednym z blogów.

  5. Libetias pisze:

    Przyznam się, że również myślałem, że kwoty będą większe. Ale dobrze, że zrobiłeś takie wyliczenia – sprowadzają one na ziemię.
    Libetias też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Wyszukiwarka słów kluczowych – znajdź najlepsze frazy kluczowe dla CiebieMy Profile

  6. Oszczędzać na emeryturę zawsze trzeba, bo bez tego to kicha. Emerytura z ZUS pewno wystarczy na głodowe zakupy i tak trzeba będzie ciągnąć. Ale wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, więc dobrze że takie wpisy na blogach się pojawiają.

  7. Jeśli zaczniemy oszczędzać odpowiednio wcześnie, w młodym wieku to nawet odkładając niewielkie kwoty przez parę lat uzbiera się jakaś ładna sumka.
    Adam – Finanovacash.pl też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Jak wybrać pożyczkę chwilówkę ?My Profile

  8. Medur pisze:

    Ja mam jednak kilka pytań – nie lepiej jest inwestować w jakieś dobra materialne typu: obrazy, samochody, kolekcje rzadkich przedmiotów, domy, akcje..? Co jeśli bank, w którym mamy konto, zbankrutuje, albo z jakiegoś powodu nasze oszczędności wyparują?
    Jestem laikiem w ekonomii, proszę o zrozumiały język. 😉

    • Pawel pisze:

      Każda inwestycja niesie ze sobą pewne zagrożenia. Jeśli masz pieniądze na inwestycje, które wymieniłeś, lub chcesz wziąć na nie kredyt, to pewnie lepiej wyjdziesz niż odkładając pieniądze na konto oszczędnościowe lub lokatę, gdzie aktualne oprocentowanie jest tak duże, że nie wiadomo co robić z odsetkami… Co do upadłości banków to temat jest obszerniejszy, przeczytaj sobie, np. tutaj

      • Krzychu pisze:

        Z kontami oszczędnościowymi i lokatami jest bajecznie tylko teoretycznie. Sam często myślałem nad otwarciem jakiegoś. Ryzyko, że bank upadnie jest dość znikome, ale zawsze istnieje. Zawsze chociaż można liczyć na pewnego rodzaju odszkodowanie. Jedynym powodem, dla którego nie mam lokaty jest ten nasz rząd, który w poszukiwaniu oszczędności wejdzie ci nawet do majtek. Kiedy władza ma kłopoty, zawsze może przepchnąć jakiś podatek od oszczędności, w obliczu którego upychanie pieniędzy pod materacem wydaje się najbezpieczniejszym rozwiązaniem, bo chociaż nic nie stracisz. Pewnie większość pomyśli o mnie jako o typowym Januszu, ale ja wolę myśleć o sobie jako survivalowcu oszczędnościowym. Inni trzymają konserwy i zapas wody w schronie, ja trzymam pieniądze w ‚skarpecie’, o których nasi rządzący nie wiedzą.

  9. Bimbam pisze:

    Również odkładam, jednak trochę inaczej 🙂 Nie mam stałej kwoty, ale odkładam tak do 10, 15 tyś. Tą kwotę wpłacam, jako wadium i licytuję mieszkanie. Bardzo tanio udaje się wylicytować, a czasami to nikt nie przychodzi. Resztę kwoty biorę kredyt. Który spłacam, ale tylko teoretycznie, bo mieszkanie wynajmuję i płacą go najemcy. Ja z tego chwilowo nic nie mam, poza parę zł na eksploatację, ale tez nie dokładam. Oczywiście zbieram kolejne 10, 15 tyś i tak jak wcześniej. Konsoliduję kredyty, to co wyszła rata większa spłacają kolejni najemcy. Przy zakupie 3 mieszkania mam już pierwsze spłacone, tak że cała piramida przyśpiesza. No i za 40 lat pracy, mam jakieś 3 tyś dodatku emerytury z mieszkań i mam mieszkań, czyli lepiej jak te 600 zł :). Jestem teraz na etapie pierwszego i przymierzam się do drugiego. Tylko się nie chwalcie, bo będę miał konkurencję

    • Pawel pisze:

      Przyznam Ci, że Twoja strategia jest ciekawa i jak uskładam trochę więcej pieniędzy to może też się zainteresuję mieszkaniami i ich wynajmem 🙂 A mieszkanie wynajmujesz na stałe komuś czy rok rocznie innym studentom? Bo takie „inwestowanie” niesie też niebezpieczeństwo, że trafisz na nieodpowiedzialnych najemców.

      Gdzie licytujesz mieszkania? Na aukcjach komorniczych?

      • Bimbam pisze:

        Tak na licytacjach komorniczych. pierwsze kupiłem, za 103 tyś, gdzie jego wartość to 148 tyś, jak bym za 5 lat sprzedał, to już mam 43 tyś na emeryturę, albo sprzedał dobrał i kupił dwa. Wiec fajna zabawa 🙂 Z najemcami nie mam problemu, bo mieszkanie było komplet po remoncie, kobieta szykowała synkowi i padła. Teraz mam parkę, płacą, dbają, no ale za 2 tygodnie mi się zwijają. Mam też blisko polibudę, tak że nie ma problemu z najmem. Trzeba tylko dobrze umowę skonstruować i nikogo nie meldować

  10. Beata pisze:

    Oszczędzanie ma sens kiedy pieniądze zamieniamy na coś co nie traci z czasem swojej siły nabywczej, czyli zabezpiecza nas przed inflacją, na dzień dzisiejszy trzymanie pieniędzy w banku jest nieopłacalne i niebezpieczne, już niebawem Polska musi wdrożyć procedurę bail-in. Odkładać trzeba zgodnie z maksymą najpierw płać sobie, tylko żeby to faktycznie stworzyło nam zabezpieczenie na przyszłość należy pieniądze zamieniać na trwałe aktywa, czyli nieruchomości, grunty, metale szlachetne i strategiczne, diamenty inwestycyjne. Są rozwiązania które umożliwiają bezpieczne inwestowanie na lata, ktoś ma więcej pytań to proszę o kontakt.

  1. 9 lipca 2015

    […] Zapewne będzie ono najlepsze dla kogoś kto ma problem z systematycznym odkładaniem pieniędzy na rachunki oszczędnościowe. Bank sam będzie pamiętał, żeby odłożyć za nas do „Skarbonki” jakieś drobne, co może być dobrym wstępem do rozpoczęcia oszczędzania. Ale należy pamiętać, że na takim koncie zgromadzimy niewielkie oszczędności i powinniśmy również samemu oszczędzać, np. tworząc sobie oszczędności na emeryturę. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge