Moja emerytura – czyli jak zadbać o własną przyszłość

komentarzy 19

  1. O rynku forex napisał(a):

    Podobają mi się twoje wyliczenia. Mają sens. Oczywiście , że 151.200 zł w wieku 67 lat
    wydaje się przyzwoitą sumą … ale trzeba za nią przeżyć jeszcze 20 lat ( prognoza śr. długości życia to ok. 85 lat)

  2. Agnieszka Skupieńska napisał(a):

    No cóż, mimo że kwota może nie robi wrażenia, to zawsze lepiej mieć te 650 zł miesięcznie dodatku do emerytury niż nie mieć nic, prawda? Oszczędzanie nawet znacznie mniejszych kwot jest dobre, bo pozwala zgromadzić jakiś kapitał na przyszłość. A może z czasem zamiast odkładać 300 zł będziesz mógł pozwolić sobie na odkładanie 500 lub 1000? Życzę powodzenia w zbieraniu na emeryturę 🙂
    Agnieszka Skupieńska też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: 3 pomysły na biznes z wykorzystaniem InstagramaMy Profile

    • Pawel napisał(a):

      Też wychodzę z takiego założenia, że jeśli jest więcej niż 0 to jest lepiej 🙂 A jak też napisałem oprócz tych 650 zł mamy cały oszczędzony kapitał, z którym możemy zrobić co tylko chcemy.
      Liczę na to, że kiedyś będę mógł odkładać 1000 zł 🙂 ale pożyjemy, zobaczymy. Dzięki, oby się powiodło 🙂

  3. banana napisał(a):

    nie wydaje mi się to zbyt przemyślane. mając tyle pieniędzy już lepiej kupić mieszkanie i powiększyć emeryturę o czynsz 😛

    • Pawel napisał(a):

      Można i tak później zrobić, ale pomyśl czy w wieku tych 70 lat będzie Ci się chciało uganiać z lokatorami, dbać o kolejne mieszkanie?

  4. Leon napisał(a):

    Im szybciej się zacznie oszczędzać na przyszłość, tym większy kapitał uzbieramy 🙂

    Generalnie oszczędzanie jest cool i potwierdza to sporo blogerów finansowych. Dodatkowo, można się sporo przy tym nauczyć.

    Leon.
    Leon też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Mój plan na osiągnięcie niezależności finansowej w 24 lataMy Profile

    • Pawel napisał(a):

      Oczywiście, że „oszczędzanie jest cool”, fajnie czasem spojrzeć na konto i widzieć, że ma się coś pieniędzy odłożonych na czarną godzinę 🙂 Można i trzeba, bo w oszczędzaniu można również popełniać błędy, jak to dzisiaj przeczytałem na jednym z blogów.

  5. Libetias napisał(a):

    Przyznam się, że również myślałem, że kwoty będą większe. Ale dobrze, że zrobiłeś takie wyliczenia – sprowadzają one na ziemię.
    Libetias też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Wyszukiwarka słów kluczowych – znajdź najlepsze frazy kluczowe dla CiebieMy Profile

  6. Marcin - soskredyt.pl napisał(a):

    Oszczędzać na emeryturę zawsze trzeba, bo bez tego to kicha. Emerytura z ZUS pewno wystarczy na głodowe zakupy i tak trzeba będzie ciągnąć. Ale wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, więc dobrze że takie wpisy na blogach się pojawiają.

  7. Adam - Finanovacash.pl napisał(a):

    Jeśli zaczniemy oszczędzać odpowiednio wcześnie, w młodym wieku to nawet odkładając niewielkie kwoty przez parę lat uzbiera się jakaś ładna sumka.
    Adam – Finanovacash.pl też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Jak wybrać pożyczkę chwilówkę ?My Profile

  8. Medur napisał(a):

    Ja mam jednak kilka pytań – nie lepiej jest inwestować w jakieś dobra materialne typu: obrazy, samochody, kolekcje rzadkich przedmiotów, domy, akcje..? Co jeśli bank, w którym mamy konto, zbankrutuje, albo z jakiegoś powodu nasze oszczędności wyparują?
    Jestem laikiem w ekonomii, proszę o zrozumiały język. 😉

    • Pawel napisał(a):

      Każda inwestycja niesie ze sobą pewne zagrożenia. Jeśli masz pieniądze na inwestycje, które wymieniłeś, lub chcesz wziąć na nie kredyt, to pewnie lepiej wyjdziesz niż odkładając pieniądze na konto oszczędnościowe lub lokatę, gdzie aktualne oprocentowanie jest tak duże, że nie wiadomo co robić z odsetkami… Co do upadłości banków to temat jest obszerniejszy, przeczytaj sobie, np. tutaj

      • Krzychu napisał(a):

        Z kontami oszczędnościowymi i lokatami jest bajecznie tylko teoretycznie. Sam często myślałem nad otwarciem jakiegoś. Ryzyko, że bank upadnie jest dość znikome, ale zawsze istnieje. Zawsze chociaż można liczyć na pewnego rodzaju odszkodowanie. Jedynym powodem, dla którego nie mam lokaty jest ten nasz rząd, który w poszukiwaniu oszczędności wejdzie ci nawet do majtek. Kiedy władza ma kłopoty, zawsze może przepchnąć jakiś podatek od oszczędności, w obliczu którego upychanie pieniędzy pod materacem wydaje się najbezpieczniejszym rozwiązaniem, bo chociaż nic nie stracisz. Pewnie większość pomyśli o mnie jako o typowym Januszu, ale ja wolę myśleć o sobie jako survivalowcu oszczędnościowym. Inni trzymają konserwy i zapas wody w schronie, ja trzymam pieniądze w ‚skarpecie’, o których nasi rządzący nie wiedzą.

  9. Bimbam napisał(a):

    Również odkładam, jednak trochę inaczej 🙂 Nie mam stałej kwoty, ale odkładam tak do 10, 15 tyś. Tą kwotę wpłacam, jako wadium i licytuję mieszkanie. Bardzo tanio udaje się wylicytować, a czasami to nikt nie przychodzi. Resztę kwoty biorę kredyt. Który spłacam, ale tylko teoretycznie, bo mieszkanie wynajmuję i płacą go najemcy. Ja z tego chwilowo nic nie mam, poza parę zł na eksploatację, ale tez nie dokładam. Oczywiście zbieram kolejne 10, 15 tyś i tak jak wcześniej. Konsoliduję kredyty, to co wyszła rata większa spłacają kolejni najemcy. Przy zakupie 3 mieszkania mam już pierwsze spłacone, tak że cała piramida przyśpiesza. No i za 40 lat pracy, mam jakieś 3 tyś dodatku emerytury z mieszkań i mam mieszkań, czyli lepiej jak te 600 zł :). Jestem teraz na etapie pierwszego i przymierzam się do drugiego. Tylko się nie chwalcie, bo będę miał konkurencję

    • Pawel napisał(a):

      Przyznam Ci, że Twoja strategia jest ciekawa i jak uskładam trochę więcej pieniędzy to może też się zainteresuję mieszkaniami i ich wynajmem 🙂 A mieszkanie wynajmujesz na stałe komuś czy rok rocznie innym studentom? Bo takie „inwestowanie” niesie też niebezpieczeństwo, że trafisz na nieodpowiedzialnych najemców.

      Gdzie licytujesz mieszkania? Na aukcjach komorniczych?

      • Bimbam napisał(a):

        Tak na licytacjach komorniczych. pierwsze kupiłem, za 103 tyś, gdzie jego wartość to 148 tyś, jak bym za 5 lat sprzedał, to już mam 43 tyś na emeryturę, albo sprzedał dobrał i kupił dwa. Wiec fajna zabawa 🙂 Z najemcami nie mam problemu, bo mieszkanie było komplet po remoncie, kobieta szykowała synkowi i padła. Teraz mam parkę, płacą, dbają, no ale za 2 tygodnie mi się zwijają. Mam też blisko polibudę, tak że nie ma problemu z najmem. Trzeba tylko dobrze umowę skonstruować i nikogo nie meldować

  10. Beata napisał(a):

    Oszczędzanie ma sens kiedy pieniądze zamieniamy na coś co nie traci z czasem swojej siły nabywczej, czyli zabezpiecza nas przed inflacją, na dzień dzisiejszy trzymanie pieniędzy w banku jest nieopłacalne i niebezpieczne, już niebawem Polska musi wdrożyć procedurę bail-in. Odkładać trzeba zgodnie z maksymą najpierw płać sobie, tylko żeby to faktycznie stworzyło nam zabezpieczenie na przyszłość należy pieniądze zamieniać na trwałe aktywa, czyli nieruchomości, grunty, metale szlachetne i strategiczne, diamenty inwestycyjne. Są rozwiązania które umożliwiają bezpieczne inwestowanie na lata, ktoś ma więcej pytań to proszę o kontakt.

  1. 9 lipca 2015

    […] Zapewne będzie ono najlepsze dla kogoś kto ma problem z systematycznym odkładaniem pieniędzy na rachunki oszczędnościowe. Bank sam będzie pamiętał, żeby odłożyć za nas do „Skarbonki” jakieś drobne, co może być dobrym wstępem do rozpoczęcia oszczędzania. Ale należy pamiętać, że na takim koncie zgromadzimy niewielkie oszczędności i powinniśmy również samemu oszczędzać, np. tworząc sobie oszczędności na emeryturę. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

Podobne wpisy