Oszczędzanie z umiarem

komentarzy 10

  1. Hubert Oleszczuk napisał(a):

    W pełni się zgadzam – oszczędzanie to świetny nawyk. Jednak trzeba uważać, by nie przerodziło się ono w skąpstwo i maniakalne odkładanie każdego grosza. Jeżeli chodzi o mnie, to przykłady skąpstwa:
    -Kupienie czegoś, ale nie używanie by się nie zniszczyło (nie chodzi o dbanie i bycie ostrożnym, lecz odstawienie na półkę np. kupujesz buty, możesz w nich chodzić, jednak stoją w szafce)
    -Wtykanie nosa w finanse innych – ze szczególnym naciskiem na krytykowanie każdego kto pozwolił sobie na choćby odrobinę przyjemności w życiu
    -Oszczędzanie co do grosika – np. jechanie przez pół miasta by kupić chleb, bo akurat jest 5 groszy tańszy.
    -Nie pozwalanie sobie na żadne przyjemności -nawet te przyziemne typu słodycze (bardzo często w parze z tym idą duże oszczędności na koncie)
    Ode mnie to tyle – jeżeli ktoś zamierza oszczędzać, to powinien uważac, żeby nie stał się skąpcem 😉
    Hubert Oleszczuk też bloguje. Zobacz co napisał ostatnio: Jak walczyć ze strachem? Pokonaj strach przed życemMy Profile

    • Pawel napisał(a):

      Dzięki za kolejne sugestie na co uważać oszczędzając, żeby nie przekroczyć granicy skąpstwa.
      „Oszczędzanie co do grosika – np. jechanie przez pół miasta by kupić chleb, bo akurat jest 5 groszy tańszy” – to raczej z oszczędzaniem wspólnego nie ma nic, bo więcej nas będzie kosztował dojazd niż cały ten chleb 😉

  2. Kamil Andrzejewski napisał(a):

    Dobre sugestnie na temat oszczędzania! Mało kto jeździ po chleb przez całe miasto Paweł 😀

  3. Paweł napisał(a):

    wiem po sobie że jak chciałem być oszczędny kupowałem tanie rzeczy na zapas i nie dość że były gorszej jakości to jeszcze miałem tego za dużo i psuło mi się. Defakto wychodziłem na tym gorzej.

  4. Luna napisał(a):

    Ja zawsze twierdzę że oszczędzanie jest dobre, ale z umiarem. Nie możemy sobie odmawiać wszystkiego, bo takie życie nie ma sensu. Ale na „czarną godzinę” musi zawsze cos być.

  5. Kasia napisał(a):

    Ja staram się mądrze oszczędzać, mianowicie zaraz po wypłacie przelewam określoną ilość pieniędzy na konto oszczędnościowe – dlaczego po wypłacie? Bo zwyczajnie na końcu miesiąca te pieniądze byłyby roztrwonione na głupoty. U mnie to działa, polecam 😉

  6. On napisał(a):

    Dlaczego oszczędzam? Hmm… Dzięki temu mam ogromne koło ratunkowe, które w przypadku gdy powinie mi się noga mogę wykorzystać. Nie dawno miałem ciężki rok i oszczędności pozwoliły nam nie rezygnować z niczego co dotychczas robiliśmy. Nawet wakacje nie były problemem. Odkładam niewielkie kwoty bo od 100 do 800zl (częściej jednak kwoty bliższe dolnego pułapu), ale pozwala mi to spać spokojnie. A jak zacząłem? W bardzo prosty sposób – skończyłem spłacać kredyt, a pieniądze które zostały z raty szły na konto oszczędnościowe i tak po kolei. Za rok kończę spłacać duży kredyt i wtedy liczę, że oszczędności zaczną rosnąć znacznie szybciej, a niewiele jest rzeczy, które potrafią dać człowiekowi taką radość jak rosnące „zera” na koncie…

  7. Karolo napisał(a):

    Bardzo dobre rady jak nie przeistoczyć się z oszczędnego w skąpego człowieka… a między tymi dwoma jest naprawdę cienka granica i trzeba być wyczulonym by nie popaśc w obsesje oszczedzania

  8. Mike napisał(a):

    Oszczędnie to można kupować w dyskontach i trzeba mieć samozaparcie w zakpach by nie ulec okazjom w sklepach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

Podobne wpisy