Tydzień minął i co dalej

Źródło: www.flickr.com

Kolejny wpis miał być planowo jutro, ale że dzisiaj mija pierwszy tydzień od powstania bloga Finanse studenta więc chciałem się z Wami podzielić tą wesołą nowiną 🙂 Cieszę się, że kilka osób już zagląda na bloga i komentuje nowe wpisy, ale ciągle mam nadzieję, że będzie takich osób więcej, więcej i więcej… (się rozmarzyłem 😉 ) We wpisie krótkie posumowanie pierwszego tygodnia  i snucie planów na przyszłość.

Podsumowanie, statystyki

Statystyki będę umieszczał miesięcznie, więc kolejnych spodziewajcie się na początku sierpnia, ale przy dzisiejszej okazji też umieszczę kilka liczb, które odnoszą się do minionych 7 dni: (w nawiasach prognoza wg tych danych na koniec miesiąca)

Wpisy: 4 (~18)

Komentarze: 16 (~71)

Sesje: 93 (~412)

Użytkownicy: 66 (~292)

Odsłony: 246 (-37 przez zawieszenie skryptu WP) (~926)

Liczby mnie trochę zaskoczyły in-plus i mam nadzieję, że podobne się utrzymają dalej, bo to jeszcze bardziej zachęca do tworzenia kolejnych wpisów. Oczywiście bez Was by takiego wyniku nie było. Dzięki 🙂

Co dalej

Po pierwsze chcę utrzymać częstotliwość dodawania nowych treści na dwóch dniach, do tej pory się udaje, kolejne wpisy się szykują, więc myślę, że się uda.

Po drugie mam zamiar przeanalizować swoje wydatki i spróbować coś więcej zaoszczędzić nie zmieniając swojego trybu życia. I tutaj boję się, że może być trudno 😛

Po trzecie, gdy przygotuję sobie kilka wpisów na zapas, planuję spróbować swoich sił w Wyzwaniu Adsense, które zapoczątkował Leon na swoim blogu. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże 🙂

Pytanie do Was

Jak w porównaniu do Waszych wyglądają moje statystyki pierwszego tygodnia?

Co chcieli byście zobaczyć, przeczytać na tym blogu?

Źródła grafik

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Tomek pisze:

    Każde wyzwanie to dobry sposób na zmotywowanie swojej osoby do dalszej pracy. Widzę, wszystko ładnie pnie się w górę, tak więc powodzenia !

  1. 1 sierpnia 2014

    […] pierwszych siedmiu dniach umieściłem pierwszy wpis ze statystykami, które dla mnie wyglądały motywująco. Dzisiejsze na szczęście według mnie też nie są złe […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge